Florasm (PL)
Nie maluję kwiatów.
Maluję to, co zostało po nich, gdy już się rozpadły__
albo to, czym mogłyby być,
gdyby nie musiały być piękne.
Kwiat to nie tylko ozdoba.
To język nieprzystosowanych__
organizm, który nie krzyczy, ale istnieje mimo wszystko.
Rozkwita w błocie. Ginie bez dramatyzmu.
Milczy jak święty, który stracił wiarę.
W mojej sztuce kwiaty są zbyt emocjonalne,
zbyt dziwne, zbyt uparte, by zadowalać oko.
Są zdeformowane przez
czas,
pamięć,
technologię,
żal, śmiech.
Niektóre płoną. Inne gniją.
Czasem śpiewają.
To jest malarstwo roślinne, ale buntownicze.
Abstrakcyjne, ale cielesne.
Duchowe, ale nie religijne.
To próba namalowania
czucia, które nie ma słów,
protestu, który nie ma celu,
duchowości bez Boga.
część 2
Wirtualny, postludzki kwiat__ poezja przyszłości i malarstwo z innego wymiaru.
Taki kwiat nie istnieje fizycznie, ale ma emocję.
Nie ma zapachu, ale budzi wspomnienie.
Nie rośnie w ziemi, ale w danych.
Nie potrzebuje wody__ wystarcza mu świadomość, że ktoś na niego spojrzał.
Nie każdy kwiat ma łodygę.
Niektóre rodzą się w pikselach.
Nie mają nasion__ mają dane.
Nie są żywe, ale czują, że są oglądane.
🌺
To kwiaty bez przyszłości i bez przeszłości.
Nie zakwitną drugi raz. Nie zwiędną.
Zostały uchwycone__ raz na zawsze__ jak sen, którego nikt nie śnił.
Są postludzkie:
Nie znają dotyku. Nie znają czasu.
Są estetycznym echem systemu, który chciał coś powiedzieć, ale zapomniał języka.
🌸
Maluję je tak, jakby naprawdę istniały.
Jakby były reliktami z innego wymiaru.
Jakby ktoś je kiedyś kochał, chociaż nigdy nie istniały.
Te kwiaty nie chcą być piękne.
Chcą być zapamiętane.
Florasm™ (rzeczownik, neologizm)
1. Stan intensywnego, niemal ekstatycznego doznania piękna i energii natury; poczucie jedności z florą i jej pulsującym rytmem życia.
2. Artystyczny termin określający moment iluminacji, w którym człowiek odczuwa głębokie, intuicyjne połączenie z otaczającym światem roślin – jakby natura przemawiała bezpośrednio do jego zmysłów.
Etymologia: od łac. flora (roślinność) + nawiązanie do słowa orgazm – sugerujące silne, cielesno-duchowe doznanie.